[T-Mobile] Problemy po śmierci abonenta

PostNapisane: 19 lip 2013, o 10:46
przez kopyto
Opiszę to ku przestrodze.

Ojciec na miesiąc przed śmiercią przedłużył po raz kolejny abonament z T-mobile i dostał za 1zł najprostszą Nokię 2330. Tata był starym abonentem sieci T-mobile i wziął taki telefon jak się okazało z umową ratalną za 1zł. Dzień po śmierci ojca zaniosłem akt zgonu do oddziału T-mobile i rozwiązałem umowę ze względu na śmierć abonenta. Zaproponowałem nawet pracownikowi oddziału T-mobile (Zielona Góra ul. Westerplatte) by wziął ode mnie nieużywany jeszcze telefon marki Nokia bo nie jest nam już potrzebny. Pracownik odmówił i powiedział, że sprawa jest zamknięta i że telefon mamy sobie zatrzymać bo w momencie dostarczenia aktu zgonu umowa zostaje rozwiązane ze skutkiem natychmiastowym.

Oczywiście nie obyło się bez niespodzianek. Ku mojemu i mojej mamy zaskoczeniu T-mobile pobierał z konta taty przez 2 miesiące abonament z konta nieżyjącego już ojca :)
Co lepsze, po zgłoszeniu tego faktu - oficjalna reklamacja do T-mobile otrzymaliśmy pismo z działu windykacji, że jesteśmy im winni za telefon Nokia 2330 i wysłał wezwanie do zapłaty za ten telefon! Po kontakcie z działem windykacji usłyszałem że jako prawni spadkobiercy jesteśmy zobowiązani uregulować dług z tytułu aparatu Nokia 2330.
Ja powiedziałem, że moim zdaniem z fakt śmierci ojca znaczy zerwanie umowy z T-mobile i nie będę płacił tym bardziej, że wyraziłem chęć zwrotu tego niesamowitego telefonu pracownikowi oddziału T-mobile. W odpowiedzi usłyszałem że T-mobile nie przyjmuje zwrotu sprzętu.

Jak dla mnie to nie chodzi o pieniądze bo raz że to nie jest jakaś wielka kwota ale o sam fakt w jaki sposób T-mobile się zachowuje. Nie można tego nazwać inaczej jak hieny cmentarne. Nigdy więcej nie chcę mieć nic wspólnego z tą firmą.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 10:56
przez divhashmorex
kopyto,
Skontaktuj się z Miejskim Rzecznikiem Konsumentów. On ci najlepiej doradzi co robić w tej sprawie.
Niestety, T-mobile podpisuje umowy własnie jako "umowa+raty", co sprawia pewien problem. Natomiast nadal jest to jedna umowa, podpisywana z operatorem telekomunikacyjnym. Takie żerowanie na rodzinie zmarłego uważam za coś naprawdę wyjątkowo wrednego.
Nawet jeśli nie chodzi ci o pieniądze, skontaktuj się z wspomnianym już rzecznikiem konsumentów. To nic nie kosztuje, a pozwoli ci lepiej zorientować się w sytuacji.
Teoretycznie umowa powinna wygasnąć w chwili śmierci, problemem jest jednak właśnie kwestia tego, że umowy T-Mobile różnią się od konkurentów właśnie tym rozdzieleniem "umowy" od "rat", mimo, że de facto stanowią jedność.
Skoro telefon był NIEUŻYWANY w chwili gdy chciałeś go oddać, to nie rozumiem, czemu T-Mobile nie mogłoby pójść na rękę.
Jak MRK stwierdzi, że będziesz musiał płacić, na twoim miejscu, narobiłbym trochę PR-owego brudu T-Mobile, poprzez zgłoszenie się do stacji telewizyjnych. Tylko po to, by pokazać operatorom, że żerowanie na zmarłych i ich rodzinie nie jest czymś na co można pozwolić.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 11:03
przez mungo
Kopyto, przykto mi z powodu śmierci Twojego dziadka.

Z punktu widzenia prawa Twój dziadek kupił sprzęt na raty. Trudno tutaj doszukiwać się czegoś złego w postępowaniu T-Mobile. Jeśli by Twój dziadek kupił przed śmiercią telewizor na raty to też Wasza rodzina została by z telewizorem i z ratami. Co by było w tym złego że sklep rtv chce swoje raty. Przejmujecie po Waszym dziadku wszystko, jego mienie i jego długi.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 11:08
przez kopyto
Nie dziadek ale ojciec.
Widzisz, chodzi o to, że ja jak najbardziej chciałem zwrócić telefon. Nie rozumiem dlaczego T-mobile nie chce przyjąć telefonu. Poza tym jest jeszcze coś takiego jak zdrowy rozsądek i życzliwość. Tym z T-Mobile jednego i drugiego brakuje.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 11:17
przez divhashmorex
mungo,
nie do końca, bo gdyby wziął telewizor na raty, to podpisałby umowę z instytucją finansową i zazwyczaj miałby szansę (bo wciskają jak tylko mogą) na ubezpieczenie od utraty pracy i śmierci.
Tutaj, podpisał umowę jednak z przedsiębiorstwem telekomunikacyjnym i moim zdaniem, przedsiębiorstwo takie nie powinno w taki sposób się zachowywać.

Warto zwrócić uwagę, że:
"Dzień po śmierci ojca zaniosłem akt zgonu do oddziału T-mobile i rozwiązałem umowę ze względu na śmierć abonenta. Zaproponowałem nawet pracownikowi oddziału T-mobile (Zielona Góra ul. Westerplatte) by wziął ode mnie nieużywany jeszcze telefon marki Nokia bo nie jest nam już potrzebny. Pracownik odmówił i powiedział, że sprawa jest zamknięta i że telefon mamy sobie zatrzymać bo w momencie dostarczenia aktu zgonu umowa zostaje rozwiązane ze skutkiem natychmiastowym. "
1. Klient w tym momencie miał całkowicie nieużywany telefon. Nic nie stało na przeszkodzie, by go odebrać. Przecież i tak nie był potrzebny rodzinie. A jednak T-Mobile postanowiło sobie zarobić...
2. Klient został wprowadzony w błąd, "sprawa jest zamknięta, telefon mamy sobie zatrzymać, umowa zostaje rozwiązana"
3. Pomimo dostarczenia aktu zgonu, pobrali ABONAMENT. Umowa telekomunikacyjna tak czy siak wygasła w chwili śmierci! Owszem, mieli jako takie prawo do otrzymania zapłaty za telefon lub jego odebrania (umowa + raty), ale nie do pobierania abonamentu.

Właśnie zorientowałem się w tym punkcie (3). Skoro pobrali abonament za 2 miesiące, już po przekazaniu aktu zgonu, tym bardziej koniecznie zgłoś się do Miejskiego Rzecznika Konsumentów. Jestem ciekaw na jakiej podstawie, T-Mobile pobrał opłatę abonamentową po zgłoszeniu śmierci abonenta...
Niewykluczone, że powinieneś także pójść na komisariat policji, by zbadali czy to zachowanie T-Mobile nie jest przypadkiem niezgodne z prawem (a zapewne jest).

PostNapisane: 19 lip 2013, o 11:29
przez mungo
Nie mają prawa pobierać opłat za usługi telekomunikacyjne.
Pytanie z kim została zawarta umowa kredytu. Ta instytucja która udzieliła kredytu chce odzyskać te pieniądze i należne odsetki. Sprzedawca/ przedstawiciel instytucji finansowej obsłużył zmarłą osobę - należy się mu za to prowizja/ wynagrodzenie za wykonaną pracę. Tak więc Twój dziadek kupując przedmiot na raty kupił też czyjś czas, zasoby potrzebne na zorganizowanie tego kredytu.
Zwracając ten telefon angażował byś kolejne zasoby sprzedawcy (trzeba np sprawdzić czy rzeczywiście można dać ten telefon kolejnemu klientowi, załatwiać kolejne formalności) a i tak nie zwrócił byś całej należności za dobra i usługi które dostał zmarły.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 11:37
przez kopyto
Ojciec był abonentem T-mobile i przedłużenie umowy było w zasadzie standardowo wymuszone przez pracownika z BOK t-mobile który dzwonił namawiając na kolejne 2 lata.
Człowiek był chory i powiedział konsultantowi który co chwila do niego dzwonił by przysłali ten nowy telefon i przedłużyli umowę. W momencie dostarczenia przez kuriera telefonu była też umowa którą pewnie podpisał ale raz nie wiadomo kto udzielał kredytu (dla niego to było T-mobile) dwa jako dla abonenta T-mobile to nie ma znaczenia bo umowa jest pomiędzy nim a T-mobile.

Chore podejście T-mobile. Z tego co się orientowałem to tylko oni taż żerują na rodzinach zmarłych abonentów.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 11:44
przez Precelos
Moje kondolencje

Ja bym sie z nimi nie bawil, bezprawnie wzieli z konta nienalezne im pieniadze wiec to kradziez,
jak mowili poprzendicy policja itd, jest jeszce jedna opcja programy typu uwaga - dostana taki fajny Pr w ogolnopolskiej stacji

PostNapisane: 19 lip 2013, o 12:14
przez divhashmorex
kopyto,
Akurat T-mobile jest znane z tego, że na siłę wciska abonamenty dzwoniąc nawet kilka razy dziennie z ofertą "nie do odrzucenia".
Gdyby ci umknęło, jeszcze raz napiszę, byś udał się z umową do Miejskiego Rzecznika Konsumentów (w zależności od ilości spraw, konieczne może być umówienie się), oraz na komisariat policji. Przedstaw tam swoją sprawę. Nie jestem pewien, jakie przepisy dokładnie zostały złamane przez T-Mobile w chwili pobrania abonamentu, ale policjanci powinni to wiedzieć (zdaje się, że to nie tylko kradzież).
Dodatkowo, potwierdzam słowa Precelosa, zgłoś się zarówno do lokalnych, jak i ogólnopolskich gazet i telewizji. Trochę czarnego PR-u na pewno nie zaszkodzi, a przy okazji, będzie miało to znacznie lepszy efekt niż post na tym forum. Pozwoli być może uchronić się innym osobom przed takimi złodziejskimi praktykami.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 16:55
przez Sharly
Gdy człowiek jest w podeszłym wieku a do tego jest schorowany i nie miałby możliwości wybrania/przedłużenia abonamentu - byłoby to ograniczanie swobód obywatelski = łamanie konstytucji. Jak już ww. człowiek przedłuży umowę i opuszcza nas z tej przesiąkniętej nienawiścią planety a operator który zawarł umowę(w tym przypadku cyrograf) domaga się swojej należności, powstaję problem natury etycznej ,bo przecież firma domaga się zwrotu PONIESIONYCH KOSZTÓW od spadkobierców. Spadkobiercy popierają to argumentami wyssanymi prosto z serca - przecież ten człowiek ostrzegł ,że jest chory ,konsultant widział po numerze pesel ,że dana osoba przeżyła swoje w dwóch wiekach. Pytanie - co z tego? Myśląc zupełnie trzeźwo ,spadkobiercom podoba się to co otrzymują po śmierci bliskiej osoby a gdy dochodzi do momentu przejęcia wszystkich należności - zaczynają się moralne schody.

Cmentarz to źródło utrzymania nie tylko kościołów, grabarzy i ich zarządców.
Sprawę jak najbardziej można bezproblemowo rozwiązać , poświęcając garstkę czasu oraz pieniędzy na rozmowę z BOK'iem.
Nie rozumiem Twojego zażenowania , mam serce i uczucia ale być może za szybko analizujesz tę sprawę pobudzony emocjami po śmierci osoby Ci bliskiej?


Wszelka próba nagłośnienia tej sprawy , owszem da Ci upragniony sukces bo jestem przekonany ,że siłą opinii publicznej , T-mobile zdecyduje się na zwrot pobranych kosztów z konta Twojego ojca(pytanie czy zlecenie było na życzenie Twojego Taty?) ale na upartego popierając się umową TM wygrałoby tę walkę.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 17:07
przez kopyto
Chodzi o zwykłą przyzwoitość. Telefony do BOKu nie przyniosły oczekiwanego skutku.
Tak jak pisałem, TM powinno było przyjąć nieużywany telefon i nie pobierać dwa razy abonamentu już po rozwiązaniu umowy ze względu na śmierć abonenta.
Przysyłanie wezwań do zapłaty za telefon w świetle niesłusznego pobierania abonamentu po zakończeniu umowy tym bardziej skłania mnie do tego by nagłośnić niekompetencje i nieprofesjonalizm tej firmy. Mi nie chodzi o kasę ale o zwykła przyzwoitość i traktowanie klienta z szacunkiem.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 17:36
przez mungo
Zeszliśmy z tematyki telekomunikacyjnej na tematykę etyczną.
W kwestii telefonu na raty:
Moim zdaniem nie jest przyzwoite to że nie szanujecie decyzji zmarłego. Miał pełne prawa dysponować swoimi środkami. Kupił sprzęt z odroczonym terminem płatności. Prawdopodobnie był dobrym człowiekiem i zamierzał spłacić swoje zobowiązanie. Trzeba uszanować jego wolę.
To wy jesteście nieprzyzwoici że chcecie mieć jak największy spadek,
W kwestii opłat za usługi:
Moim zdaniem T-Mobile w sposób krzywdzący dla Was (nieprzyzwoity) rozpatrywało reklamacje.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 17:46
przez divhashmorex
mungo,
Zeszliśmy z tematyki telekomunikacyjnej na tematykę etyczną.
W kwestii telefonu na raty:
Moim zdaniem nie jest przyzwoite to że nie szanujecie decyzji zmarłego. Miał pełne prawa dysponować swoimi środkami. Kupił sprzęt z odroczonym terminem płatności. Prawdopodobnie był dobrym człowiekiem i zamierzał spłacić swoje zobowiązanie. Trzeba uszanować jego wolę.
To wy jesteście nieprzyzwoici że chcecie mieć jak największy spadek,

sarkazm, czy głupota?

Moim zdaniem, ojciec autora kupił telefon, by z niego korzystać, a nie po to, by robić problemy rodzinie i umrzeć w krótkiej perspektywie.
Ciekaw jestem, czy co niektórzy "mądrzy" wypowiadający się w tym temacie tak samo by ćwierkali, gdyby to ich rodziny dotyczyła opisana sytuacja.

Fakty niezaprzeczalne są trzy:
- autor zaproponował zwrot NIEUŻYWANEGO telefonu. Stanowi to dokładnie taki sam problem dla operatora jak zwrot w ciągu 10 dni...
A gdyby niektórzy nie wiedzieli, operatorzy robią wszystko, byle tylko utrudnić rezygnację
- autor został wprowadzony w błąd (oszukany) przez pracownika operatora
- operator okradł(/wyłudził pieniądze z konta) rodzinę, poprzez nieuprawnione pobranie opłaty abonamentowej za usługę, która wygasła.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 18:08
przez Sharly
Nie miej pewności , że nikt nie miał nigdy podobnej sytuacji bo mianem mądrego można określić każdego ,ale większość z nas nie uważa się za każdego.
Pobranie środków wynikło zapewne z burdelu który utworzył się po odwiedzeniu #kopyto w salonie TM. PLN'y które TM pobrało na pewno zostaną zwrócone ale na z którego zostały pobrane. Bank ofc może odmówić wypłacenia nawet synowi środków(tego typu sprawy powinny zajmować nagłówki wszystkich większych gazet) , więc to i tak bicie głową w ścianę - jeżeli chodzi o zwrot sumy rabatów - wam jako rodzinie. Pieniądze niezależnie czyje zostaną albo w TM albo w Banku w którym Twój tato otworzył rachunek. Co prawda możesz w dość szybkim tempie wypłacić sumę X ale po dostarczeniu aktu zgonu(jeżeli była historia kredytowa) bank również zażąda zwrotu tej sumy. Słowem - paranoja.
Zobaczymy co na to rzecznik , jeżeli to nic nie wskóra polecam w następnej kolejności TM na facebook'u a gdzie wytłuszczona czcionka daj do zrozumienia Twój kolejny krok w drodze do PRZYZWOITOSCI , którym zapewne będą mass media. Sprawa dla reportera(krypto reklama 8) ) - redaktorzy którzy zajmują się setkami spraw chętnie wezmą pod lupę cała tą pogmatwana z punktu widzenia klienta na ogromna korporacje sytuacje.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 18:15
przez divhashmorex
Sharly,
Pobranie środków wynikło zapewne z burdelu który utworzył się po odwiedzeniu #kopyto w salonie TM. PLN'y które TM pobrało na pewno zostaną zwrócone ale na z którego zostały pobrane

Zagadka:
Czy jeżeli ukradnę z konta swojego znajomego powiedzmy 400 zł, a następnie, gdy ów się zorientuje, z powrotem mu je przeleję, to nie popełniłem przestępstwa

Albo jeszcze lepiej:
Czy jeśli wsiądę po pijanemu do samochodu i przejadę kawałek, po czym uznam, że jestem zbyt pijany i wrócę w miejsce rozpoczęcia podróży, to nie popełniłem przestępstwa?

Ponadto:
Jaki burdel? Klient przynosi akt zgonu i powoduje to bałagan? To niezbyt dobrze świadczy o firmie telekomunikacyjnej. Nie mają odpowiednich regulacji?

Klienci, pod żadnym pozorom nie idźcie do salonu, jeśli waszym celem nie jest podpisanie umowy, bo wywołacie burdel, bałagan, a być może nawet apokalipsę!

PostNapisane: 19 lip 2013, o 19:45
przez solidburn
Jeżeli umowa była o świadczenie usług tel + umowa ratalna na sprzęt to za sprzęt trzeba płacić to tylko telefon ale równie dobrze mógł być to jacht za milion złoty to co wtedy ?

Nie dziwę się t-mobile że chce kasę jeżeli są to rzeczywiście raty na sprzęt i to bym czym prędzej sprawdził w umowie żeby z tej noki marnej nie zrobił się ajfon 6 cenowo a może zwyczajnie ściemniają.. no ale papiery papiery trzeba poczytać

oczywiście kasa za usł telekomunikacyjne pobrali nielegalnie ale to odkręcisz

Polskie prawo przewiduje zwrot towaru kupionego w sklepie stacjonarnym ?
sprzedawca ma obowiązek wedle prawa to przyjąć ? jakiś paragraf zapodacie ?

PostNapisane: 19 lip 2013, o 19:56
przez divhashmorex
Polskie prawo przewiduje zwrot towaru kupionego w sklepie stacjonarnym ?
sprzedawca ma obowiązek wedle prawa to przyjąć ? jakiś paragraf zapodacie ?

3x Nie

Konsumentom (i tylko konsumentom) przysługuje 10 dni na odstąpienie od umowy, ale jedynie w wypadku zawarcia umowy poza siedzibą przedsiębiorstwa. W przeciwnym wypadku nie ma takiego obowiązku.

ale równie dobrze mógł być to jacht za milion złoty to co wtedy ?

Sprzedać i kasę oddać, albo nie akceptować spadku (nie znam prawniczej "gwary").
Ponadto byłaby to trochę inna sytuacja, gdyż wtedy umowa byłaby zawarta z instytucją finansową. Tutaj, umowa jest zawierana wyłącznie z przedsiębiorcą telekomunikacyjnym, który znalazł sobie sposób na ominięcie przepisów.
Ciekaw jestem, czy gdyby zmienił się regulamin z ich woli, to jak by się zachowali. Formalnie bowiem, przecież istnieje możliwość jej zerwania, ale ...
no właśnie, przecież raty to co innego?

pczywiście kasa za usł telekomunikacyjne pobrali nielegalnie ale to odkręcisz

Zanim odkręci, warto odwiedzić policję :) Wbrew pozorom, nie tylko by ukarać T-Mobile, ale także by pomóc podjąć im właściwe decyzje...

No właśnie. Zdałem sobie sprawę, że T-Mobile w taki sposób podpisując umowy, robi bardzo sprytnie.

Wyobraźcie sobie bowiem, co się dzieje, gdy T-Mobile nagle rezygnuje z dobrych ofert.
Na przykład po co dawać 1000 minut, jak można dać 100 ;)
I co się dzieje? A no oczywiście, możesz zerwać umowę bez zapłaty kary. Telefon jest twój :)
Ale zaraz...
przecież umowa ratalna to nie umowa telekomunikacyjna. A zatem... płać "raty", lub korzystaj z ... co najmniej dziwnych warunków.
Moim zdaniem właśnie po to, powstała taka konstrukcja ofert w T-Mobile.

Chyba pora zacząć się zastanawiać czy Urząd Komunikacji Elektronicznej i inne instytucje nie powinny się temu procederowi przyjrzeć.

Umowa z telefonem miała zawsze jedną zaletę - pewność, że operator nie zmieni na znacznie gorsze warunków umowy (ewentualnie coś zabierze), bo po prostu klient odszedłby z telefonem. Teraz, T-Mobile okazał się najsprytniejszym operatorem na rynku. Podpisz umowę na 24 miesiące, weź telefon, a my jeśli będziemy chcieli zrobimy z tobą, co tylko zechcemy. A spróbuj zrezygnować, to pożałujesz...

PostNapisane: 19 lip 2013, o 20:27
przez chomik0
Pracownik t-mobile został tak pewnie przeszkolony to co miał zrobić? Operatorzy na takie przypadki szkolą pracowników, bo jednak ludzie umierają.

O te pobranie za 2 miesiące to jakieś wielkiej burzy bym nie robił. Jakby pobrali osobie żyjącej te 2 miesiące to by nikt się burzył tylko kazał pisać reklamacje. A przecież zdarzają się takie przypadki, że rachunek był zawyżony i pobrali z konta wyższą kwotę albo została wypowiedziana umowa, a kasę ściągali. Takie rzeczy zdarzają się jak klient ZGADZA SIĘ (musi własnoręcznie podpisać papierek) na ściąganie pieniędzy z konta za abonament. Sam taki przypadek miałem kiedyś będąc w Plusie. Wtedy trzeba pisać reklamacje. Ale nawet jak zniknie 10 zł w prepaidzie to piszecie reklamację czy składacie donos do prokuratury? Przecież tutaj prokuratura nic nie zrobi jak kasa zostanie zwrócona. Operatorom przysługuje prawo telekomunikacyjne i pomyłki mogą zdarzać się, ale muszą też naprawiać szkody.

Takie umowy t-mobile powstały żeby doić ludzi, może nie oskarżałbym żeby od razu żerować na zmarłych tylko na żywych. T-mobile ogólnie ma jakieś dziwne praktyki. Słyszałem jak niektórzy z t-mobile skarżyli się, że rozwiązywali umowy na miesiąc dwa przed końcem umowy a dostawali jakieś kosmiczne kary, bo takie były umowy.
Tylko inność nie znaczy, że coś jest niezgodne z prawem. Też chyba t-mobile ma takie warianty, że umowa jest na 2 lata, a raty za telefon na 3 lata.Ciekawe czy wszyscy klienci są świadomi takich umów.
Każdemu operatorowi można oczywiście coś zarzucić i świętoszków nie ma...

divhashmorex napisał(a):Wyobraźcie sobie bowiem, co się dzieje, gdy T-Mobile nagle rezygnuje z dobrych ofert.
Na przykład po co dawać 1000 minut, jak można dać 100 ;)
I co się dzieje? A no oczywiście, możesz zerwać umowę bez zapłaty kary. Telefon jest twój :)
Ale zaraz...
przecież umowa ratalna to nie umowa telekomunikacyjna. A zatem... płać "raty", lub korzystaj z ... co najmniej dziwnych warunków.
Moim zdaniem właśnie po to, powstała taka konstrukcja ofert w T-Mobile.

Chyba pora zacząć się zastanawiać czy Urząd Komunikacji Elektronicznej i inne instytucje nie powinny się temu procederowi przyjrzeć.

Umowa z telefonem miała zawsze jedną zaletę - pewność, że operator nie zmieni na znacznie gorsze warunków umowy (ewentualnie coś zabierze), bo po prostu klient odszedłby z telefonem. Teraz, T-Mobile okazał się najsprytniejszym operatorem na rynku. Podpisz umowę na 24 miesiące, weź telefon, a my jeśli będziemy chcieli zrobimy z tobą, co tylko zechcemy. A spróbuj zrezygnować, to pożałujesz...


Ciekawą rzecz napisałeś. To prowadzi do sytuacji teoretycznej, że operator mógłby zmienić warunki oferty na o wiele gorsze powiedzmy jak wspomniałeś z 1000 minut na 100 minut, a klient jakby chciał zerwać umowę to i tak by musiał spłacać telefon. Może ktoś tym powinien zająć się bo to prowadzi do absurdu, że na zmianach umowy klient może stracić. Z drugiej strony jak t-mobile tak zacznie kombinować to straci takiego klienta tak jak z tymi 4 groszami było, że potracili klientów.

PostNapisane: 19 lip 2013, o 22:16
przez solidburn
divhashmorex napisał(a):Fakty niezaprzeczalne są trzy:
- autor zaproponował zwrot NIEUŻYWANEGO telefonu. Stanowi to dokładnie taki sam problem dla operatora jak zwrot w ciągu 10 dni...


divhashmorex napisał(a):3x Nie
Konsumentom (i tylko konsumentom) przysługuje 10 dni na odstąpienie od umowy, ale jedynie w wypadku zawarcia umowy poza siedzibą przedsiębiorstwa. W przeciwnym wypadku nie ma takiego obowiązku.


celowo zadałem to pytanie i samo sobie odpowiedziałeś ze to nie to samo :)

divhashmorex napisał(a):Sprzedać i kasę oddać, albo nie akceptować spadku (nie znam prawniczej "gwary").
Ponadto byłaby to trochę inna sytuacja, gdyż wtedy umowa byłaby zawarta z instytucją finansową. Tutaj, umowa jest zawierana wyłącznie z przedsiębiorcą telekomunikacyjnym, który znalazł sobie sposób na ominięcie przepisów.


to w kontekście

divhashmorex napisał(a):"Klient w tym momencie miał całkowicie nieużywany telefon. Nic nie stało na przeszkodzie, by go odebrać. Przecież i tak nie był potrzebny rodzinie. A jednak T-Mobile postanowiło sobie zarobić"


idź oddaj jacht za milion złoty... ciekawe czy chętnie zwrot przyjmą skoro sam już napisałeś że nie muszą :) jak to księgowo rozlicza itd itd taki tel to nie reklamówka gruszek na targu że się zwrot przyjmie to tylko zwykły pracownik...

A jacht wcale nie musi być na raty przez ins finansowa może być to dodatek do dzierżawionego doku w porcie itd itd mało ważne..

T-mobile z tymi umowami ratalnymi wie co robi ale zawsze można to zakwestionować i na noże z nimi na parę lat w sądzie :)


divhashmorex napisał(a):Zanim odkręci, warto odwiedzić policję :) Wbrew pozorom, nie tylko by ukarać T-Mobile, ale także by pomóc podjąć im właściwe decyzje...


Policja to tu raczej mało potrzebna t-moble to nie stragan z gruszkami nie ucieknie.. dokumenty dostali na reklamacje odpisali trzeba do prawnika uderzyć z papierami
bo cała sprawa może mało sympatyczna źle wygląda mało delikatnie się zachowali
no ale biznes to biznes korporacje, procedury itd itd warto samemu dopilnować tematu i szybko to załatwić

PostNapisane: 19 lip 2013, o 22:37
przez divhashmorex
solidburn,
Policja jest w tym wypadku wręcz konieczna, by pokazać, że podobne sytuacje będą ścigane. Jeżeli każdy będzie olewać, to takie sytuacje, gdy operator będzie pobierać za dużo, czy po śmierci będą nagminne.
Jeśli nikt nie będzie olewać, to takich sytuacji nie będzie w ogóle.

T-mobile z tymi umowami ratalnymi wie co robi ale zawsze można to zakwestionować i na noże z nimi na parę lat w sądzie :)

Ja mam nadzieję, że się mylę, ale obawiam się, że T-mobile bardzo dobrze wie co robi.
Powyżej napisałem, jakie mogą być konsekwencje podpisywania takich umów.
Oczywiście to trochę "science-fiction", ale byli i są autorzy, których opowiadania w zadziwiający sposób są bardzo bliskie temu, co pisali nawet kilkadziesiąt lat temu...

Niewykluczone, że zapłacimy bardzo wysoką cenę za brak reakcji na pierwszy przejaw bezczynności względem takich umów. Jak dla mnie to jest próba ominięcia prawa. Prawa, które miało gwarantować klientowi stabilność, bezpieczeństwo.
To wszystko naprawdę może skończyć się tym, że klientom (którzy podpisywali umowy z telefonami) powoli zaczną zabierać jakieś bonusy, coś pomniejszać, coś doliczać. Coś panu nie pasuje, to może pan przecież rozwiązać umowę telekomunikacyjną, a że raty to osobna sprawa...
A co tam, że telefon na wolnym rynku kosztował rok temu 1000 zł, my sprzedaliśmy go panu za 2,5 tysiąca ;) A teraz pan spłacaj, albo korzystaj na warunkach jakie my panu dyktujemy i módl się, żebyśmy nie "poprawili" bardziej.

Oczywiście, duży krok naprzód nie zrobi żadna firma (choć po tym co odstawiło nc+ tego też nie można być pewnym), ale maleńkimi kroczkami i wkrótce może takie umowy będą obowiązywały we wszystkich sieciach. A później skubniemy tutaj, skubniemy tam i płać frajerze setkę za 100 minut z naliczaniem minutowym :D

PostNapisane: 19 lip 2013, o 23:13
przez solidburn
divhashmorex napisał(a):solidburn,
Policja jest w tym wypadku wręcz konieczna, by pokazać, że podobne sytuacje będą ścigane. Jeżeli każdy będzie olewać, to takie sytuacje, gdy operator będzie pobierać za dużo, czy po śmierci będą nagminne.
Jeśli nikt nie będzie olewać, to takich sytuacji nie będzie w ogóle.


i co ta policja miała by zrobić i co pokazać? komu ?
jak dostaniesz zawyżona fak następna za gaz prąd tel idź na policje ;) zlituj się..

PostNapisane: 20 lip 2013, o 10:10
przez divhashmorex
solidburn,
nieee.

T-Mobile pobrało pieniądze za nieistniejącą usługę. Inaczej: T-Mobile pobrało pieniądze za coś, za co pobrać pieniędzy nie miało prawa.
Inaczej: T-Mobile pobrało pieniądze za usługę, której już nie świadczy, gdyż abonent już nie żyje.

Powiedz mi, czy twoim zdaniem, nie jest to kradzież, lub wyłudzenie?
Jeśli odpowiedz "nie", to znaczy, że chyba masz coś nie teges z pewną częścią ciała...

PostNapisane: 20 lip 2013, o 10:30
przez pakierhakierxd
To na pewno jest kradzież,ja bym się domagał zwrotu ..

PostNapisane: 20 lip 2013, o 11:43
przez jarekb11
divhashmorex napisał(a):solidburn,
nieee.

T-Mobile pobrało pieniądze za nieistniejącą usługę. Inaczej: T-Mobile pobrało pieniądze za coś, za co pobrać pieniędzy nie miało prawa.
Inaczej: T-Mobile pobrało pieniądze za usługę, której już nie świadczy, gdyż abonent już nie żyje.

Powiedz mi, czy twoim zdaniem, nie jest to kradzież, lub wyłudzenie?
Jeśli odpowiedz "nie", to znaczy, że chyba masz coś nie teges z pewną częścią ciała...


To zależy od umowy,ale zwykle (ja tak mam ) że przez pierwsze 12 mcy ( w przypadku taniego telefonu pewnie krócej) płaci sie raty za telefon natomiast abonamentu za usługi płaci sie mało.
Ja w umowie mam wyszczególnione ;abonament 39.9 -w tym przez 12 mcy 35 zł taty za sprzęt , natomiast za usługi abonenckie płace 4,9 zł.
dopiero po roku tel.będzie mój a za usługi zapłace całość czyli 39,9 zł.

Więc zanim zarzucisz komuś kradzież i nazwiesz go złodziejem to sie zastanów i poczytaj umowę .

PostNapisane: 20 lip 2013, o 11:50
przez solidburn
divhashmorex napisał(a):solidburn,
nieee.

bla bla bla


już nie o policji ? :)


T-mobile odpowiedziało na reklamacje co napisało na temat nienależnej kwoty ?
napisali ze nie oddadzą i co nam zrobicie? przywłaszczyli sobie te pieniądze?
czytałeś odpowiedz na reklamacje możesz zacytować fragment o nienależnym abonamencie i dlaczego nie oddadzą ?

PostNapisane: 20 lip 2013, o 15:48
przez code
po przeczytaniu wątku nasuwa się jedno - umowa nie została rozwiązana. Pokazanie Aktu Zgonu nie ma konsekwencji prawnych; rodzina przejmując spadek przejmuje również zobowiązania. Spadku można też nie przyjąć.

W tym wypadku jedynym rozwiązaniem była cesja na Spadkobiercę, a następnie rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, uiszczając kary za wcześniejsze rozwiązanie umowy.

Jeśli takie działanie nie nastąpiło, pobieranie opłat było zgodne z warunkami umowy. Ciekawe tylko czemu nagle wyskoczyli ze zwrotem... może nie doszło jeszcze do terminu końca umowy?

PostNapisane: 20 lip 2013, o 15:55
przez solidburn
code napisał(a):po przeczytaniu .....


kompletnie nic nie zrozumiałeś....
cesja z nieboszczyka ? zapłacenie kary? pobranie opląty-abonamentu za co ? ...kosmos...

PostNapisane: 20 lip 2013, o 16:26
przez code
solidburn napisał(a):
code napisał(a):po przeczytaniu .....


kompletnie nic nie zrozumiałeś....
cesja z nieboszczyka ? zapłacenie kary? pobranie opląty-abonamentu za co ? ...kosmos...


Śmierć, pomimo wielkiej straty dla bliskich, nie zwalnia z obowiązku wywiązania się z umów, a zobowiązania prawne i finansowe przechodzą ze spadkiem na Spadkobierców. Jak wspomniałem, spadku można również nie przyjąć (potwierdzenie u notariusza do pół roku po śmierci).

Mając w ręku prawomocne potwierdzenie reprezentowania osoby zmarłem przed jego wierzycielami, powinno wykonać się cesję - tak, jak pisałem wcześniej.

Emocje emocjami, prawo prawem. Tu zawinił pracownik salonu, który powinien poprawnie zachować się w takiej sytuacji i przedstawić w/w rozwiązanie.

PostNapisane: 20 lip 2013, o 16:47
przez solidburn
code napisał(a):.................



Chcesz robić cesje umowy z osoby zmarłej ?
z jakiej umowy telekomunikacyjnej ? czy rat za sprzęt ?

Regulamin Świadczenia Usług Telekomunikacyjnych
na rzecz Abonentów T-Mobile paragraf 16 czytałeś ?

PostNapisane: 20 lip 2013, o 17:40
przez code
solidburn napisał(a):
code napisał(a):.................



Chcesz robić cesje umowy z osoby zmarłej ?
z jakiej umowy telekomunikacyjnej ? czy rat za sprzęt ?

Regulamin Świadczenia Usług Telekomunikacyjnych
na rzecz Abonentów T-Mobile paragraf 16 czytałeś ?


Być może nie wyraziłem się jasno - osobę zmarłą przed Wierzycielem reprezentują Spadkobiercy. W tym przypadku wygasa umowa telekomunikacyjna, ale tu jeszcze był brany subsydiowany sprzęt.
§16 dotyczy Reklamacji i nie rozumiem odwołania do niego.
Tym razem już na pewno wyraziłem się jasno. Pozdr

PostNapisane: 20 lip 2013, o 19:02
przez solidburn
code napisał(a):W tym przypadku wygasa umowa telekomunikacyjna, ale tu jeszcze był brany subsydiowany sprzęt.


no właśnie...

code napisał(a):§16 dotyczy Reklamacji i nie rozumiem odwołania do niego.
Tym razem już na pewno wyraziłem się jasno. Pozdr


inny link

http://www.t-mobile.pl/r/repo1/document ... Mobile.pdf

PostNapisane: 21 lip 2013, o 11:46
przez T-Mobile
z ratami to jest tak, że jeśli są spadkobiercy to raty przechodzą na spadkobierców, trzeba napisać pismo do operatora, że nie ma spadkobierców po prostu.
Spadkobierca przejmuje wszystko i spadek i ewentualnie długi, takie jest prawo.
Z tego co wiem, to w u wszystkich operatorów sa juz oferty ratalne... np. Oba Ma w Plusie.

PostNapisane: 21 lip 2013, o 23:11
przez MarekAG
T-Mobile napisał(a):z ratami to jest tak, że jeśli są spadkobiercy to raty przechodzą na spadkobierców, trzeba napisać pismo do operatora, że nie ma spadkobierców po prostu.
Spadkobierca przejmuje wszystko i spadek i ewentualnie długi, takie jest prawo.
Z tego co wiem, to w u wszystkich operatorów sa juz oferty ratalne... np. Oba Ma w Plusie.


Jak już pisałem

Można dziedziczyć wszystko - razem z długami.

Można nie dziedziczyć nic .

Można też dziedziczyć z dobrodziejstwem inwentarza, czyli to co zostaje po spłaceniu długów.

Na decyzje mamy, bodajże, pół roku od momentu, w którym dowiedzieliśmy się o śmierci bliskiego. Nike ma znaczenia, w tym przypadku, sam moment śmierci.

PostNapisane: 22 lip 2013, o 13:22
przez kopyto
Sprawa dziedziczenia jest jasna. Problemem jest niekompetencja pracownika TM w oddziale w którym doszło do zgłoszenia faktu śmierci abonenta oraz sposób rozwiązywania tej sprawy przez TM. Jak pisałem poprzednio, przyniosłem nieużywany telefon i chciałem go oddać. Pracownik go nie przyjął twierdząc że mam go sobie zatrzymać oraz, że sprawa jest zamknięta. Ja nawet nie wiedziałem, że jest osobna umowa na usługi a osobna na sprzęt. Całkiem możliwe, że pracownik TM tego nie wiedział lub nie sprawdził - nie mój problem. Od tego jest ten oddział i pracujący tam przedstawiciel TM by wiedzieć co robić w takich czy podobnych przypadkach.
Raz, że pobierano abonament po zgłoszeniu, dwa że po jakimś czasie przyszło wezwanie do zapłaty za telefon - te dwa fakty to nie moja wina. Ja nie muszę znać procedur jak się postępuje w takich wypadkach. Konsekwencje niekompetencji i błędów pracownika czy pracowników firmy T-mobile nie powinny mieć skutków w postaci wezwań do zapłaty po blisko roku od zgłoszeniu śmierci abonenta.
Mnie to nie boli, że zapłacę za telefon. Mnie denerwuje fakt, że nikt z firmy T-mobile nie pochyli czoła i nie powie, sorry ale daliśmy ciała i źle przeprowadziliśmy sprawę zamknięcia usług dla państwa. Są to rzeczy elementarne czy zdrowy rozsądek do którego nie trzeba znać prawa spadkowego lub kodeksu cywilnego.
Z firmą t-mobile nie zamierzam mieć więcej do czynienia. Za telefon zapłacę ale sprawę mimo wszystko zgłoszę do rzecznika praw konsumenta.
No i bardzo, ale bardzo odradzam wszystkim z korzystania z usług tej firmy.

PostNapisane: 22 lip 2013, o 19:54
przez T-Mobile
kopyto napisał(a):Problemem jest niekompetencja pracownika TM w oddziale w którym doszło do zgłoszenia faktu śmierci abonenta oraz sposób rozwiązywania tej sprawy przez TM. Jak pisałem poprzednio, przyniosłem nieużywany telefon i chciałem go oddać. Pracownik go nie przyjął twierdząc że mam go sobie zatrzymać oraz, że sprawa jest zamknięta.

jest umowa, jest telefon. Nie można tak sobie zwrócić telefonu, musiałby być zwrot całej umowy, wszystkich dokumentów, które zostały podpisane wraz z wypełnionym formularzem zwrotu, a to można zrobić tylko podczas zawierania umowy poza lokalem i jest na to 10 dni. Potem już jest za późno. To nie jest niekompetencja konsultanta. Klient podpisując umowę nabywa telefon, więc jest to jego własność. NIe może operator tak sobie zabrać komuś telefonu i jeszcze poklikać w systemie, pokasować jakies płatności. Wszystko zgodnie z procedurami musi być zrobione.

PostNapisane: 22 lip 2013, o 21:38
przez divhashmorex
Cóż, w zasadzie po wszystkim co ostatnio słyszę o T-Mobile, zdecydowanie nie podpisałbym jakiejkolwiek umowy z "T". Ostatnio rozważałem właśnie Play i T-Mobile (T-Mobile z uwagi na jakość). Jakość T-Mobile spada w katastrofalnym wręcz tempie (Hail NEtworks, hail Orange) i jeśli tak dalej będzie (moja siostra [biznes] i ciotka [indywid] także zauważyły różnicę), to T-Mobile będzie wyróżniać się tylko cenami (a te w ofercie tylko sim są znacznie gorsze od Play).
Jakość to jednak jedna sprawa. Taka bezczelność ze strony konsultantów i złodziejski sposób zawierania umów z telefonem (pomijając, że ja takiej umowy i tak bym nie chciał), a szczególnie bezczelność powyższego pracownika magentowej sieci ostatecznie mnie do was zraziła.

W razie czego trzeba czekać. Orange powoli wysysa z was resztki przyzwoitości i zapewne w końcu będzie świadczyć usługi lepszej jakości. A ostatecznie pozostaje jeszcze Plus (gdyby P4 zaczęło jeszcze bardziej odwalać).
Niewątpliwie, będę starać się odradzać mojej siostrze przedłużenie umowy (to ja doradziłem jej T-Mobile w ofercie biznes, choć ostatecznie uzyskała inne warunki (lepsze), niż te zaprezentowane na stronie). Nie wątpię także, iż będę odradzać was tak samo jak Orange, a spośród moich nielicznych znajomych, którzy wciaż tkwią w tej sieci (z przyzwyczajenia), nikt nie jest zadowolony z świadczonych przez nich usług.
Szczerze, życzę waszej firmie, aby wasi klienci przejrzeli na oczy i zobaczyli jakimi jesteście dupkami.

PostNapisane: 23 lip 2013, o 00:37
przez T-Mobile
divhashmorex

no cóż, trzeba czytać regulamin, pamiętaj, że w każdej sieci pracują konsultanci i to są tylko ludzie. Nikt nikomu nie broni przeczytania warunków promocji. Wszytko jest dokładnie wyjaśnione i zapisane, regulaminy są ogólnie dostępne na stronie internetowej, nawet nie trzeba się wysilać, żeby iść do punktu. Litości osoby zwierające umowy to dorośli ludzie, nie można całej winy zwalać na konsultantów, że czegoś nie powiedzieli, bo regulamin jest długi i każdy powinien poświęcić parę chwil na jego przejrzenie. Od momentu odebrania przesyłki od kuriera jest aż 10 dni! Jeśli chodzi o jakość, to jak wiesz T łączy się z Orange nadajnikami, więc siłą rzeczy wiele nadajników zostaje wyłączonych w zamian za to wiele innych współdzielonych podłączonych, tylko, że nawet jeśli już są te nadajniki zmodernizowane, to i tak nie mozna puścić sieci 3G z tego co wiem, bez pozwolenia UKE. Więc zobaczymy niebawem jak wszystko ruszy.

PostNapisane: 23 lip 2013, o 05:05
przez sa
T-Mobile napisał(a):divhashmorex

no cóż, trzeba czytać regulamin, pamiętaj, że w każdej sieci pracują konsultanci i to są tylko ludzie. Nikt nikomu nie broni przeczytania warunków promocji. Wszytko jest dokładnie wyjaśnione i zapisane, regulaminy są ogólnie dostępne na stronie internetowej, nawet nie trzeba się wysilać, żeby iść do punktu. Litości osoby zwierające umowy to dorośli ludzie, nie można całej winy zwalać na konsultantów, że czegoś nie powiedzieli, bo regulamin jest długi i każdy powinien poświęcić parę chwil na jego przejrzenie. Od momentu odebrania przesyłki od kuriera jest aż 10 dni! Jeśli chodzi o jakość, to jak wiesz T łączy się z Orange nadajnikami, więc siłą rzeczy wiele nadajników zostaje wyłączonych w zamian za to wiele innych współdzielonych podłączonych, tylko, że nawet jeśli już są te nadajniki zmodernizowane, to i tak nie mozna puścić sieci 3G z tego co wiem, bez pozwolenia UKE. Więc zobaczymy niebawem jak wszystko ruszy.


Ale to nie jest do końca na ten na temat ,tu chodzi o fakt że klient zmarł i została rodzina która nie musi znać regulaminu(przecież nikt z nich tej umowy nie podpisywał) ,może nawet nie wiedzieć gdzie nieboszczyk trzymał papiery od operatora,ani nawet wiedzieć jak wyglądała ta umowa, bo jak zauważyłaś umowę podpisał człowiek dorosły,który chyba wie co podpisuje i rodziny o zgodę pytać się nie musi, ani dzielić się tymi informacjami...
Osobiście zgadzam się z Divhashmorex,nigdy abonamentu( bo tylko problemy z tego są chyba że na firmę czy inny biznes) a już szczególnie w waszej sieci choćbyście nie wiadomo jakie cuda oferowali i odradzać będę w rodzinie u tych co mają u was numery...

PostNapisane: 23 lip 2013, o 06:01
przez Kryniczanin
T-Mobile to najbardziej chora sieć na rynku. Mówię to jeszcze jako abonent do stycznia 2015. Kary liczone z kosmosu, opłaty po śmierci...

PostNapisane: 23 lip 2013, o 12:19
przez Horacy
No ale co racja to racja, wszystko jest w umowie, umowa jest na usługę telefoniczną + raty za urządzenie, a jak wiadome rat ci nikt nie wyłączy... Przykre jest to co robi operator ale co zrobić.

PostNapisane: 23 lip 2013, o 15:47
przez sa
Horacy tu chodzi o fakt że gdy gość poszedł do salonu z aktem zgonu i telefonem zmarłego to nie dostał wszystkich informacji w tym zakresie.Skoro pracownik mu powiedział że wszystko jest już załatwoine ale telefonu nie przyjął i nie wyjaśnieł czemu gość nie mi obowiązu szuać umowy ani w nią sie wczytywać skoro to nie on ją podpisywał,a skoro przyszedł oddać telefon to znaczy że Nie znał regulaminu a pracowowik "idiota" tego nie zauważył(?) i nie udzieli odpowidznich informacji w tym zakresie,dopiero potem gość odkrył że t-mobile potrąca kasę z konta, i dlaczego?bo to są raty za telefon,czemu pracownik nie powidział tego wcześniej?Przecież kudzie w okresie pogrzebowym i zaraz po zazwyczaj nie mają głowy do regulaminów itp.szczegółów, gdzie zwykła ludzka życzliwość? by wystarczałoby by ten pracownik wyjaśnił dlaczego nie bierze telefonu wszystkie inne szczegóły?zabrakło ludzkiego wpółczucia ,empatii.. i dlatego t-mobile nie jest siecią wartą uwagi, brakuje tam "czynnika ludzkiego"zwykłej życzliwosci do człowieka w żałobie..Założę sie że jakby pracownik powiedzial ze telefon trzeba spłacić to zostałby on spłacony może nawet tego samego dnia co gość dostarczył akt zgonu i wtedy nie byłoby sprawy ale tak sie nie stało i o to sie cała sprawa rozchodzi...W przypdku banku i kredytu jest jasne i wiem że muszę go spłacić obojętnie czy osoba co go wzieła żyje czy nie a tu u operatora telekomunikacyjnego tego szczegółu nie wyjaśniono,gość mógł o tym niewiedzieć a pracownik powinien sie upewnić że o tym wie zwłaszcza że chciał oddać telefon....

PostNapisane: 23 lip 2013, o 19:39
przez T-Mobile
sa napisał(a):Ale to nie jest do końca na ten na temat ,tu chodzi o fakt że klient zmarł i została rodzina która nie musi znać regulaminu(przecież nikt z nich tej umowy nie podpisywał) ,może nawet nie wiedzieć gdzie nieboszczyk trzymał papiery od operatora,ani nawet wiedzieć jak wyglądała ta umowa, bo jak zauważyłaś umowę podpisał człowiek dorosły,który chyba wie co podpisuje i rodziny o zgodę pytać się nie musi, ani dzielić się tymi informacjami...


to są przypadki losowe, śmierć. Wiadomo, że rodzina może nie znać reg., ale nie musi ( z powodu swojej niewiedzy) oskarżać ludzi o niekompetencje, bo nie chcieli przyjąć telefonu.

Operator nie może potrącać rat z konta klienta bez jego zgody.. jak pisze ktoś powyżej. Wystarczy napisać pismo, że nie ma spadkobierców i przestaną wysyłać info o ratach.

PostNapisane: 24 lip 2013, o 01:09
przez manyaky
T-Mobile, nie powinieneś się podszywać. :-D

PostNapisane: 24 lip 2013, o 02:30
przez sa
T-Mobile napisał(a):to są przypadki losowe, śmierć. Wiadomo, że rodzina może nie znać reg., ale nie musi ( z powodu swojej niewiedzy) oskarżać ludzi o niekompetencje, bo nie chcieli przyjąć telefonu.

Operator nie może potrącać rat z konta klienta bez jego zgody.. jak pisze ktoś powyżej. Wystarczy napisać pismo, że nie ma spadkobierców i przestaną wysyłać info o ratach.


Rozmowa ze ścianą?przecież gdy by pracownik t-mobile wykazał się szczerym zainteresowaniem tym gościem tj zobaczył że ten chce oddać telefon(myślącemu człowiekowi powinno zaświtać czemu chce oddać ten telefon skoro ma na niego raty do zapłaty i jest to w zasadzie niemożliwe) to powinien mu wyjaśnić dlaczego ma go zatrzymać, a co zrobił pracownik?powiedział że wszystko jest załatwione i o nic się martwić nie musi.Gość uznał tym samym całą sprawę zamkniętą co okazało się błędem, jak dla mnie to wina pracownika salonu, bo nie udzielił wszystkich niezbędnych informacji co należy zrobić w takich sytuacjach.I nie tłumacz się już, niekompetentni pracownicy w każdej sieci pracują dlatego powtarzam nigdy abonamentu chyba że sam sim i to na firmę .biznes, telefon od opa?nigdy w życiu choćby się miało samsunga e1200 używać na co dzień...A patrząc na tłumaczenia twoje,to od sieci t-mobile też jak najdalej nie macie empatii, wyczucia w sytuacje danego człowieka i tyle...Wiem że klienci są różni ale też do każdego trzeba podchodzić Indywidualnie, wczuć się w jego potrzeby, brakuje wam tego dlatego tracicie klientów i tracić będziecie a prestiż marki w tym kraju się nie sprawdza to nie Niemcy...